| Wyścigi na lodzie - treningi kadry |
|
|
|
|
Dwaj nasi zawodnicy: Paweł Isański i Łukasz Bembenik wzięli udział w treningu podczas zgrupowania kadry narodowej Ice Racingu na torze w Cielimowie k/Gniezna
Wyścigi motocyklowe na lodzie to dyscyplina bardzo ekscytująca i widowiskowa. Tam gdzie jest ryzyko, są też duże emocje. Przede wszystkim już sam wygląd motocykli daje wiele do myślenia: osłony na koła, kolce w oponach. Są też znaczące różnice. Biegi są 2 i są zmieniane prawą nogą - nie jak w tradycyjnym motocyklu. Lewa noga nie spoczywa na podnóżku tylko utrzymuje się ją zgiętą luźno na lodzie. Trzeba uważać, żeby nie dostała się pod tylnie koło. Motocykle podobnie jak żużlowe nie posiadają hamulców. Przednie zawieszenie adaptowane jest z motocykli wyścigowych, stamtąd pochodzi też amortyzator skrętu. Tylni wahacz przypomina konstrukcje z motocykli drogowych tłumiony jest za pomocą jednego amortyzatora gazowego z pełną regulacją. Natomiast silnik to jednostka napędowa znana z motocykli żużlowych: jednocylindrowa Jawa o pojemności 500 cm3. Rama to konstrukcja tylko i wyłącznie zaprojektowana pod katem wyścigów na lodzie. To i jeszcze kilka różnic sprawia, że jazda takim motocyklem to nie lada wyzwanie. Treningi odbyły się 02.01.2010 na naturalnych torach lodowych o długości 200 i 300 metrów w Cielimowie k/Gniezna. Pogoda dopisała, a tafla lodowa była przygotowana perfekcyjnie. Nasi zawodnicy, po szkoleniu i zapoznaniu się z motocyklami oraz teoretycznymi zasadami jazdy na lodzie rozpoczęli treningi pod okiem zawodników kadry narodowej: Grzegorza Knappa, Michała Widery oraz Marcina Sekuły. Oto co mieli do powiedzenia nasi zawodnicy po treningach:
Paweł Isański:
"Korzystając z okazji chcielibyśmy podziękować organizatorowi Mistrzostw Świata w Sanoku i menadżerowi Kadry Narodowej Pawłowi Ruszkiewiczowi za zaproszenie nas na zgrupowanie, udostępnienie motocykli i umożliwienie odbycia treningów. To było fascynujące i niesamowite przeżycie. Gdy po raz pierwszy zobaczyłem 3,5 centymetrowe kolce w kołach, zacząłem zadawać sobie pytanie: co ja tu robie?! Jednak ciekawość była silniejsza. Pierwszy istotny moment to przełamanie obaw, bowiem ekstremalne wykładanie motocykla na bok na lodzie jest wbrew psychice, zwłaszcza że ciężko na nim ustać, a co dopiero jeździć. Jednak po paru okrążeniach zacząłem darzyć kolce coraz większym zaufaniem . Kolejny ważny element jazdy to zdecydowanie pozycja. Tu już było łatwiej, ponieważ doświadczenie jakie zdobyłem w wyścigach motocyklowych, ułatwiło mi znalezienie odpowiedniej sylwetki więc ze złożeniem się w zakręt nie miałem większych problemów – chociaż wymaga to znacznego użycia siły. W każdym bądź razie jestem pod wrażeniem i wielki szacunek dla chłopaków co na tych sprzętach jeżdżą zawodowo w lidze".
Łukasz Bembenik:
Czułem się bardzo dziwnie. Ponieważ na co dzień jeżdżę w motocrossie, miałem problem z ułożeniem i zaadaptowaniem się na motocyklu. Zwłaszcza w zakrętach, ponieważ technika pokonywania zakrętów w motocrossie i ice racingu jest zupełnie inna. Żadnych uślizgów koła, ruch manetki za sprawą kolców na kole przekładał się bezpośrednio na odczucie prędkości i przyspieszenia, co było niesamowitym odczuciem. Jeszcze nigdy czegoś takiego nie przeżyłem. Wbrew pozorom jazda na lodzie wymaga ogromnej kondycji. Jestem przyzwyczajony do ekstremalnego wysiłku, a mimo to czułem zmęcznie. To tylko tak ładnie wygląda z boku, a w rzeczywistości trzeba się mocno napracować żeby maszynę utrzymać w założonym torze jazdy. W każdym bądź razie bardzo mi sie spodobało". Naszych zawodników będzie można jeszcze oglądać podczas treningów kadry w Sanoku na Mistrzostwach Świata w Ice Racingu w dniach 14-16.01.2010. Serdecznie zapraszamy !!! |
|
| Zmieniony ( 04.01.2010. ) |
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|












. Kolejny ważny element jazdy to zdecydowanie pozycja. Tu już było łatwiej, ponieważ doświadczenie jakie zdobyłem w wyścigach motocyklowych, ułatwiło mi znalezienie odpowiedniej sylwetki więc ze złożeniem się w zakręt nie miałem większych problemów – chociaż wymaga to znacznego użycia siły. W każdym bądź razie jestem pod wrażeniem i wielki szacunek dla chłopaków co na tych sprzętach jeżdżą zawodowo w lidze".








